Silence, I kill you…
Ostatnie dni nie należały do moosowych najlepszych. Ale dzisiaj słoneczko jednak uraczyło nas swoimi szanownymi promieniami. W związku z tym trójka niezaspokojonych dziewek plus jeden niczego sobie bodygard wybrali się w opuszczone rejony w celu zrealizowania swoich schizów.

Na miejscu, poza niebezpiecznymi rzeczami dziejącymi się piętro niżej okazało się, że nasz bodygard ma za słabe nerwy na tą sesję [Pablo: Idę posłuchać głosów].

Nam głosy niestraszne były [no.. prawie], ani wspomnienie ekscesów z przeszłości kiedy to musiałyśmy po dachach uciekać z fabryki do której to wdarłyśmy się przez okno przez nas wybite. Życie niczego nas nie uczy…

Po zbiorowej konsternacji zatwierdziliśmy grupowo szybką ewakuację.

Napisałabym coś więcej, acz mimo emocjibezliku nie mam teraz do wymyślania nawet głowy. Bo Szczepcio się do Pabla wprowadził i jest wesoło (: więc do chłopców wracam . A z sesji nawet zadowolona jestem. Cd na pewno będzie.
enjoy.
edit:
m4tiemu za poprawke dziekuje. czysty rozpęd.
genialne genialne, więcej więcej! :)
thekasias
lipiec 8, 2009 at 2:48 pm
Śliczne zdjęcia. Masz talent ; ).
Syluu
lipiec 9, 2009 at 7:18 pm
chcialabym te zdjecia ogladac bez konca. wiecej!
mowmikrytyku
lipiec 9, 2009 at 11:44 pm
Są.. boskie? No, tak można powiedzieć, ale to trochę mało.
PS Czym się tak ślicznie mazałyście? xD
katarzyna
lipiec 11, 2009 at 12:56 pm
twoje zdjecia sa BOSKIE !.
kulululu
lipiec 15, 2009 at 9:22 pm
Ogólny czad.
: )
Mery
lipiec 19, 2009 at 11:58 am
masz genialne pomysły…przejrzałam wszystkie wpisy w tym blogu i na Twój photoblog też zajrzałam..podziwiam Cię…i mam pytańsko..nie żałujesz, że nie jesteś na psychologii? według mnie nie powinnaś, ale chciałabym znać Twoje zdanie ;)
Łucja Kryształ
lipiec 21, 2009 at 7:51 pm
szczerze mówiąc nawet się nad tym nie zastanawiałam. i chyba nie chcę o tym myśleć. nie ma co żałować życiowych decyzji (:
moosiatko
lipiec 22, 2009 at 3:38 pm