intensywny off.
W końcu się w garść wzięłam i zdjecia zarazem z mojego sześciodniowego, a jakże pełnego roboty offa.
W dni pierwsze razem z Babełkiem wybraliśmy się do Jastrzębiej Góry powspominać zeszłoroczną tam pracę oraz polenić się na plaży. Babełek nauczył mnie też ogrywać go w pokera. Póki co na cukierki, ale przecież nie na tym koniec (; Odwiedził nas też jeden z najbardziej szalonych kotów na świecie. Ma ktoś w zapasie małego, megarudego kota? Przygarniemy chętnie…
Kocham ten najbardziej wysunięty w Polsce koniec polski od strony północnej, oraz tamtejsze zachody słońca. Nie ma nic wspanialszego…

Zaraz po powrocie z Jastrzębiej czekał mnie plener z jedną z najfajniejszych par, którą miałam przyjemność fotografować. Może później pojawi się tu coś z całej imprezy, tj. ślubu, wesela i pleneru w jednej kupce.

A po plenerku od razu popędziliśmy na Ocypel Dancemission edycja IV do Szczepcia (:

W międzyczasie Moosie przypadł jeszcze mały cywilny, więc na moment przyszło jej opuścić Ocypl. Nie obyło się oczywiście bez nerwówki na nasze cudowne transporty miejskie pokroju autobusowego, które to pół godziny po prostu sobie nie jechały, choć i na korki można było coś zwalić. Ahh to nasze wielkie zapchane ludźmi miasto.. Na szczęście świadkowie zwarci byli w pogotowiu.

Po kolejnej fazie zirytowania związanego z powrotem do Ocypla dotarła tam w końcu cała i zdrowa. A tam same gier i zabaw bez liku..

Nawiązując do akcji… Oficjalnie ogłaszam zbiórkę kapsli [wszelkiego rodzaju]. Pół świata już zbiera, zbierzcie i Wy (: Zamierzamy stworzyć z nich na święta choinkę, więc cel szczytny. Jeśli ktoś już się pokusi o zbiórkę, proszę o przesyłkę takowych pocztą naszą polską lub osobiście. Adres podam mailem. Każdy zbieracz będzie wyróżniony na tej choince specjalną bombką, bądź czymś tego pokroju (: Jest o co walczyć (;

Czas wolny dobrze zorganizowany i udany, choć krótki. Kurcze… to chyba moja najdłuższa tu notka. Cóż. Kto dotrwał do końca ten kozak ;P
Jestem kozak : D
Julka17
sierpień 27, 2009 at 11:59 am
jestem kozak, ha ! ;)
evaninkie
sierpień 27, 2009 at 12:18 pm
Póki pamiętam – w 6 zdjęciu od góry się zakochałam.
No. Więc widać że było aktywnie. I widać że dość ekstremalnie :) Zdjęcia ślubne z kręgielni są powalające!
Choinka z kapsli. Hm. :D
appaloosa
sierpień 27, 2009 at 1:22 pm
Świetne zdjęcia, a gdyby nie ten komentarz to bym przeoczył szóste zdjęcie. Chyba najlepsze ze wszystkich, nie ujmując w niczym pozostałym:)
bartek0317
sierpień 31, 2009 at 1:26 pm
Ja dotrwałam! I było warto ;]
A ta cenzura jaka twórcza :))
Kotek słodziutki, grill hardcore’owy, ale najlepsze ślubne. Taka zajefajny klimacik ;]
Kudlatax3
sierpień 27, 2009 at 1:34 pm
ciesze się ze wreszcie wrzuciłaś foty ;D jest co oglądać ;D
Rafał Kulwiec
sierpień 28, 2009 at 12:43 am
ja również :D
chyba muszę robić to częściej…
a tak w ogóle to musisz znaleźć dla mnie czas w końcu. mamy zaległości ;P
moosiatko
sierpień 31, 2009 at 9:15 am
kogo jak kogo ale Lodzia się na tych zdjęciach nie spodziewałam… :D
Marlena
sierpień 28, 2009 at 11:37 am
ja tam go także (;
moosiatko
sierpień 31, 2009 at 9:15 am
a ja jestem kozaczka:D
Mary
sierpień 28, 2009 at 11:02 pm
Zakozaczyłam :D Jesteście świetni ;))
Pycia
sierpień 29, 2009 at 10:38 am
kozaczek ;)
malgorzataka
sierpień 30, 2009 at 10:38 pm
ooooooooooooooooooooooooooooooooooo
jdrq
sierpień 30, 2009 at 11:55 pm
haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ^^
moosiatko
sierpień 31, 2009 at 9:16 am
Aż na 3 zdjęciach jestem. Chyba trzeba wpisać to do jakiejś księgi rekordów :D
Kuszek
wrzesień 4, 2009 at 1:50 pm
tak Kuszku, mnie również ten fakt podnieca (;
moosiatko
wrzesień 5, 2009 at 4:12 am