wewnętrzny ekshibicjonizm.

Posts Tagged ‘coś się dzieje

Karolina i Robert. 25.07.09

z 10 komentarzami

Jest gdzina czwarta trzynaście. O szóstej z hakiem mam wstawać do pracy. Ale towarzysząc Babełkowi w ogrywaniu frajerów w pokera stworzyłam sobie reportażyk z imprezy moich ulubieńców i zamierzam posiać tu trochę komerchy (;  Jako, że ogarnia mnie znużenie, i nieodparta chęć nie zmrużenia oka jeszcze przez chwilę, oraz ze wzgledu na porę, mimo wszystko męczący dzień itepe. nie zabierajcie głosu w kwestii obróbki czy niefortunnie dobranych zdjęć. Ledwo widzę, do tego monitor mojego ledwo zipiącego laptopa pozostawia wiele do życzenia [kto go widział to wie] ;P

Wzniosłych opisów nie będzie, bo jak większość tego typu imprez, scenariusz ma niezwykle przewidywalny (;

Co mogę powiedzieć to to, iż po tym zleceniu zaczęłam zupełnie inaczej patrzeć na fotografię ślubną. Zaowocuje to zapewne niebawem czymś więcej, ale na to potrzeba czasu…

mix1

Co jeszcze mi dał ten ślub to świadomość, iż msze ślubne również mogą być pełne humoru i trafnych kazań. Nie chcę za dużo tu łechtać już starych młodych ;P bo sporo ślubów mam już za sobą, acz może na całokształt tej pracy korzystniej wpłynął również lepszy obiektyw. Stąd większa radość.

mix2

Niczym procesja, nowi Państwo, ciągnąc za sobą gro gości, udali się na wspólne biesiadowanie.

mix3

Wesele odhaczone na liście udanych. Tradycyjnie pozostał jeszcze plener. Tudzież męcząc Was do samego końca bezlitośnie, ostatecznie tym samym wygrzebując kawałek poszanowania dla swojej pracy, przedstawię go w półpełnej krasie.

W tym miejscu należą się ciepłe podziękowania dla Centrum U7 w Gdańsku za pomoc przy realizacji sesji.

mix4

Karolinie i Robertowi dziękuję za pyszną zabawę.

Jest czwarta trzydzieści sześć. Chyba mogę zdrzemnąć się chwilkę.

Enjoy.

Written by moosiatko

wrzesień 5, 2009 at 4:42 am